• W miniony weekend na torze Cremona Karting odbyła się druga z trzech rund cyklu WSK Final Cup.
  • Dziesięcioletni Filip Stec, startujący w kategorii Mini U10 z powodzeniem dostał się do finału, gdzie zajął 14. Miejsce, będąc najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w stawce.
  • Przed kierowcą Lenovo Kali Kart Team jeszcze jedna runda serii, zaplanowana w terminie 19-23 listopada na torze South Garda Karting w Lonato.

W miniony weekend wyścigowy spora grupa najlepszych zawodników z całego świata udała się na włoski tor Cremona Karting. To właśnie tam, w ramach drugiej rundy cyklu WSK Final Cup, przyszło im mierzyć się ze sobą o miano najlepszego. W gronie 63 kierowców, biorących udział w rywalizacji w kategorii Mini U10 znalazł się również dziesięcioletni Filip Stec, reprezentujący barwy zespołu Lenovo Kali Kart Team.

Pokazać się z jak najlepszej strony

Już w sesji treningowej, poprzedzającej czasówkę, Filip Stec uplasował się na 11. miejscu, podkreślając tempo, jakie mu towarzyszyło przez weekend. W sesji kwalifikacyjnej było jeszcze lepiej – siódmy czas w swojej grupie pozwalał myśleć o naprawdę dobrych wynikach.

Niestety, pomimo startów z siódmego pola w pierwszym z heatów reprezentant Levono Kali Kart Team dojechał na 14 pozycji, w drugim – na jedenastej, a trzeci ukończył na pozycji startowej, dojeżdżając do mety jako siódmy. Konsekwentne gonienie czołówki pozwoliło jednak z optymizmem patrzeć na niedzielną rywalizację, obfitującą w prefinał oraz finałowy bieg.

TOP10 w zasięgu ręki

Poranny, niedzielny warm up znów wzbudził nadzieje młodego zawodnika, który wykręcił czas, pozwalający uplasować się na piątym miejscu. Prefinał niestety okazał się trudniejszym wyzwaniem, a Filip dojechał do mety na 11 miejscu, które  – choć nie zadowalało dziesięcioletniego kierowcy – to jednak gwarantowało start w finale rundy.  Tam, w gronie 36 najlepszych kierowców, Filip po raz kolejny udowodnił, że należy do grona najlepszych kierowców w swojej kategorii wiekowej. Po starcie z  siedemnastego miejsca nie tylko awansował na 14. lokatę, ale też do ostatniej chwili walczył o jeszcze lepsze wyniki. Dziesięciolatek dotarł do mety zaledwie 0.032 sekundy za poprzedzającym go rywalem i tylko 0,685 s za zawodnikiem, zamykającym czołową dziesiątkę.

Filip Stec: zabrakło naprawdę niewiele

„Naprawdę niewiele brakowało, by znaleźć się w ścisłej czołówce. Gdybym miał jeszcze jedno, może dwa okrążenia do wykonania, mógłbym być znacznie wyżej. Cieszę się jednak z wyniku, bo wiem, że nie przyszedł on łatwo. Mam nadzieję, że ostatnia runda WSK Final Cup na torze South Garda Karting w Lonato okażę się jeszcze lepsza w moim wykonaniu” – przyznaje dziesięcioletni Filip Stec.

Filip Stec

Kategorie: Filip Stec

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *